Średniej wysokości brunetka niespokojnie przemierzała ulice Buenos Aires. Jej tata przeczytał jej pamiętnik! Te myśli nie dawały jej spokoju. Była zmuszona wyrzucić rzecz z którą była aż tak zżyta. Jedyne co jej zostało to kartka papieru, którą trzymała przy sobie. Co z tego, że tata ją woła gdzieś daleko tupie i żali się tej jędzy Jade ( czytaj Żejt). Co z tego, że Naty i Maxi piszą nerwowe sms-y. I co z tego, że Angie szwenda się w te i we w te rozmyślając jak uratować przed kryzysem studio. Po raz pierwszy wiedziała co czuje Ludmiła. O wilku mowa Lu zaczęła nawoływać Violettę by to wyjaśniła. Nie ważne. Ważna była przemoknięta kartka papieru. . .
~~~
Natalia nerwowo szwendała się po pokoju. - Nateńko!!! Ktoś do Ciebie!- hiszpańska super- modelka zawołała . - Obróciła się na pięcie po czym wymamrotała- Jeśli to Bromi znowu nie dają mi spokoju?-Zeszła z gracją po szklanych schodach i otworzyła drzwi gościowi, który wciąż klikał dzwonek. - Maxi jesteś cały mokry na górę się suszyć! - wykrzyknęła- Ależ pięknie mnie powitałaś skarbie- powiedział z ironią. Z resztą jego dziewczyna miała rację. Radffice Way było daleko osiedla na którym mieszka Max.
Zapowiada się świetnie :p
OdpowiedzUsuń